GWARANCJA

Google posiada ponad milion stron internetowych (websites), dedykowanych nauce języków obcych. Znakomita większość z nich poświęcona – nauce języka angielskiego. Wśród nich jest kilkadziesiąt tysięcy ofert w postaci bezpłatnych szkół i kursów.

Więc, jak to się dzieje, że nadal nie umiesz mówić po angielsku?

Żeby zacząć mówić, czytać, pisać i rozumieć w języku obcym na poziomie podstawowym, potrzeba przynajmniej dwie setki 60-minutowych lekcji. Oczywiście zakładając najbardziej optymistyczną wersję, czyli bardzo silną motywację uczniów. Ale to jeszcze nie wystarczy. Nauka (czegokolwiek) sama w sobie jest nudna jak przysłowiowe „flaki w oleju” i bez odpowiedniej METODY (techniki), Twoje pieniądze z reguły idą na marne. O straconym (zmarnowanym) czasie nie wspomnę. 

Na pytanie: DLACZEGO NIE MOGĘ NAUCZYĆ SIĘ ANGIELSKIEGO?

Padają takie odpowiedzi:

Bo nie mam czasu – nie mam cierpliwości – nie jestem systematyczny i zmotywowany – nie mam dobrego planu nauki

bo go nie lubię – brak pieniędzy na kursy – nie mam czasu przysiąść do nauki – motywacja jest ale chyba za słaba

trudno mi on przychodzi bo kiepsko słyszę – udaje mi się unikać kontaktu z tym językiem – brak motywacji – nie potrzebuję

Tym co odpowiadają:

BO GO NIE LUBIĘ LUB NIE POTRZEBUJĘ – NIE MOŻNA JUŻ W NICZYM POMÓC.   

Wiara w samego siebie jest podstawowym czynnikiem do osiągnięcia konkretnych celów. Jeśli jej nie ma, to każdy cel jest praktycznie nie osiągalny. Moim zdaniem tzw. wkuwanie słówek jest kompletnym nieporozumieniem a wręcz szkodliwe w nauce. Słówka wpadają i wypadają z głowy i jest to normalne zjawisko. Dopiero częstotliwość ich używania decyduje czy dane słowo zapamiętamy czy nie. A talent? Każdy go posiada, jedni większy inni mniejszy ale posiada go każdy.

Generalnie, nauczyciele czy szkoły/kursy nauki języków obcych (szczególnie te płatne), mogli by dawać pisemną gwarancję osiągnięcia sukcesu w nauce. Tak się jednak nie dzieje bo, problemem jest weryfikacja. Pokusa oszustwa jest zbyt wielka i dlatego szkoły nigdy takich gwarancji nie dają lub nie mogą. A co do jednoznacznego wskaźnika umiejętności: W obecnych czasach podróże do Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Ameryki nie są tak kosztowne. Jedź i praktykuj swoje umiejętności. Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj, cały dzień z różnymi osobami i na wiele różnych tematów. Po tygodniu, szybko zrozumiesz gdzie masz braki, nad którymi musisz jeszcze więcej popracować.

A MOTYWACJA?

Naukowcy łamią sobie nad tym głowę od stuleci oferując różne, czasami sprzeczne ze sobą definicje.

Dlaczego ludzie pracują? Bo muszą jeść. Nie dlatego, że chcą lub im się tak podoba, tylko muszą. Bez jedzenia czekałaby nas pewna śmierć w bardzo krótkim czasie. Musimy gdzieś mieszkać i w coś sie ubierać. Nikt nie chce mieszkać na ulicy lub chodzić nago. Dlatego pewne elementy naszego życia zaliczamy do kategorii – MUSIMY a inne takie jak: meble, telewizor, lodówka i wiele innych nabywanych przez nas dóbr nabywamy bo CHCEMY JE MIEĆ a nie dlatego, że musimy je mieć. Moim zdaniem, najsilniej motywuje strach przed utratą tego co posiadamy niż, obietnica tego co możemy potencjalnie zyskać. Idzie to w parze z wiekiem i stanem posiadania.

Przystępując do nauki j.angielskiego ( lub innych ) każdy uczeń powinien ( musi ) wyznaczyć sobie (spisany na kartce) określony czas na osiągnięcie określonych z góry wyników i sposobu weryfikowania swoich osiągnięć. Bez tego motywacja szybko wygasa.

Rada dla 99.9 % obecnych i przyszłych uczniów języków obcych.

Zapisz: mieszkanie, samochód, pieniądze, biżuterię, meble i wszystko inne, na dobrowolnie wybrany przez siebie cel charytatywny lub dla kogoś kogo, bardzo nienawidzisz i zdeponuj to u adwokata.

Zrób dobry plan na piśmie i trzymaj się tego.  

Jeśli nie dotrzymasz umowy – stracisz wszystko.

Gwarantuję Ci, że nauczysz się angielskiego szybciej niż kiedykolwiek o tym marzyłaś/marzyłeś.

W TEN SPOSÓB STAJESZ SIĘ: GWARANTEM WŁASNEGO SUKCESU!

Na koniec: JAK PRZEŁAMAĆ SYNDROM – NIE MAM CZASU?

Kilka zdań (listów) od naszych byłych uczniów. Dla udogodnienia, przetłumaczone na j.polski:

Javier z Argentyny, 68 lat

Po przejściu na emeryturę, chciałem grać w tenisa. Za każdym razem jak szedłem na korty to miałem problemy ze znalezieniem partnera do gry, bo nie mogłem się porozumieć z nikim po angielsku. Mark przez 3 miesiące wytrwale pracował zemną pomimo tego, że to ja miałem więcej wątpliwości ze względu na mój wiek i czy dam sobie radę z nauką angielskiego. W czwartym miesiącu poszedłem ponownie na korty. Mam teraz więcej partnerów do gry niż mogłem to sobie kiedykolwiek wyobrazić. Mark, jesteś wspaniały, dziękuje za cierpliwość i za wszystko co dla mnie zrobiłeś.

Juan z Nikaragui, 16 lat

Mój ojciec obiecał, że połamie mi wszyskie kości, jeśli szybko nie nauczę się angielskiego i nie wrócę do szkoły. Jestem teraz na drugim roku studiów. Dzięki Waszej szkole moje kości są całe i zdrowe. I jeszcze jedno, moi koledzy, którzy przyjechali 5 lat temu razem zemną do Ameryki nadal nie chcą uczyć się angielskiego i mają byle jakie, kiepsko płatne prace. Trzy miesiące ciężkiej nauki zmieniło moje życie. Mark, serdeczne pozdrowienia od moich rodziców i jeszcze raz dziekuję za wszystko.

Wiera z Rosji, 68 lat

Mój syn  wyjechał do Nowego Jorku i tam ożenił się z Amerykanką. Po raz pierwszy zobaczyłam moje wnuczki jak miały już 14 i 16 lat. To był koszmar kiedy okazało się, że obie nie mowią po rosyjsku. Syn ciężko pracował i w ich domu mowili tylko po angielsku. Nie mogłam się porozumieć ani z wnuczkami ani z synową. To było bardzo bolesne. Na szczęście mój syn znał Waszą szkołę i po 3 miesiącach mogłam czytać gazety i oglądać telewizję po angielsku. Najwiekszą radością dla mnie jest to, że nareszcie mogę porozumieć się z synową i wnuczkami. Dzięki za cierpliwość i za wszystko.

Zofia z Polski, 50 lat

Od pierwszej wizyty w Waszej szkole mineło 6 miesięcy zanim się wreszcie zdecydowałam. Zarabiałam wtedy 200 dolarów tygodniowo i było to dla mnie dużym poświęceniem czasowym i finansowym. Nie żałuję tego ani przez chwilę. Dwa tygodnie po ukończeniu kursu zmieniłam pracę i dostałam 50 dolarów tygodniowo więcej. Dzisiaj tzn. 2 lata po ukończeniu Waszej szkoły zarabiam trzykrotnie więcej niż przedtem. Dziękuje za wszystko.

Chang z Chin, 36 lat

Przez ponad 10 lat w Nowym Jorku chodziłem do 5 różnych szkół żeby nauczyć się angielskiego i nawet ukończyłem 6 semestrów. Cóż z tego skoro nadal nikt mnie nie mogł zrozumieć? Cóż z tego skoro ja nadal nie mogłem zrozumieć innych? Pewnego dnia spotkałem kolegę z mojej wioski, który opowiedział mi o Waszej szkole. Miesiąc poźniej byłem już Waszym uczniem. Byłem pełen pesymizmu gdy okazało się, że Mark uczy ludzi ze wszystkich stron świata a nie zna ich jezyków. Po pierwszych 30 dniach moje wszelkie wątpliwości zniknęły. Dwa lata po skończeniu Waszej szkoły zostałem menadżerem w restauracji. Mark, wybacz, że nazywałem Ciebie szalonym nauczycielem ale dzisiaj wiem, że miałeś rację. Dziękuje Wam za ogromną cierpliwość.

Edward z Polski, 31 lat

Mój kuzyn w Chicago już przez 3 lata chodzi na kursy angielskiego i nie umie jednej dziesiątej tego co ja po trzech miesiącach w Waszej szkole. Namawiałem go na przeprowadzkę do Nowego Jorku ale jego żona się nie zgadza. Ja po roku od ukończenia Waszej szkoły, zostałem brygadzistą w mojej firmie i zastanawiam się czy nie pujść na studia komputerowe. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Dziękuje za wszystko.

Syed i Hassan z Egiptu, lat 24 i 49

Na początku było mi głupio, że mój ojciec robił lepsze postępy niż ja dwa razy młodszy od niego. My szybko nauczyliśmy się alfabetu łacińskiego tak bardzo odmiennego od arabskiego. Po 3 i pół miesiącach nauki nasz świat całkiem się odmienił. Mam rodzinę i przyjaciół co mieszkają w Nowym Jorku 20 lat i nadal nie mówią po angielsku. Oni proszą mnie lub mojego ojca o pomoc w tłumaczeniu. Mr. Mark dziękujemy za naukę Waszej szkole.

Francesca z Brazyli, 42 lata

Dwa lata po ukończeniu Waszej szkoły mój mąż oznajmił wszystkim, że też chce się uczyć angielskiego. Powiedziałam mu żeby zaczął od alfabetu. Jak ja śpiewałam alfabet wydarzyła się niespodziewana rzecz. Moja 86 letnia babcia po kilku dniach nauczyła się śpiewać cały alfabet, szybciej niż mój mąż. On prowadzi sklep od 6 rano do 8 wieczorem i przychodzi do domu bardzo zmęczony. Jest mu trudno znaleźć czas na naukę. Dzięki Waszej szkole mogę mu wiele pomóc w angielskim ale teraz on nie może pozwolić sobie pójść do szkoły. Dziękuje za wszystko.

error: Alert: Content is protected !!